Албум:
Solo (2021)
Оригинални текстови
италијански
Превод
пољски
Niente
Nic
Od dawna nie wiem, dokąd zmierzam,
usiłuję krzyczeć, ale nie ma już we mnie głosu,
ty mówisz: “chodź, możesz zacząć od nowa”,
ale ja nie wiem, jakich mam użyć słów.
Tak, to prawda, uwielbiam cię, choć nie rozmawiasz ze mną,
jednak słońce zagasło i nie dostrzegam go już stąd,
tak, to prawda, mówiłem, że to już na zawsze.
To smutne,
ale gdy mnie obejmujesz, nie czuję już niczego.
Gdy siadam na dachu świata,
uświadamiam sobie, że jestem zwykłym człowiekiem,
który skrywa się na dnie
tego głupiego i delikatnego
należącego do mnie kieliszka,
z którego piję, aby ukryć
tę część siebie, która jest niewidoczna.
Zawsze rozmawiasz o wszystkim,
ale brakuje ci powodu,
a ja milczę i cierpię
myśląc o lepszej przyszłości.
Oczywiście myślisz, że teraz jestem szczęśliwy,
nie zauważasz tego,
że się uśmiecham,
aby ukryć swój własny ból.
Jestem zwykłym palantem,
który zawsze mówi tylko o sobie,
ale robię to tylko po to, abyś nie zobaczyła
tej prawdziwej części mnie.
Dlatego przyjrzyj mi się uważnie,
teraz gdy opada kurtyna.
Wiesz, gdyby ludzie byli otwarci,
nie istniałby teatr.
Być może powinienem kłamać,
udawać kogoś, kim nie jestem.
Chciałbym pokochać,
lecz nie czuję niczego,
gdyż marzenia sprawiły,
że stałem się obłokiem ze stopami,
dzięki temu jesteśmy blisko,
ale z innymi myślami (Tak).
Od dawna nie wiem, dokąd zmierzam,
usiłuję krzyczeć, ale nie ma już we mnie głosu,
ty mówisz: “chodź, możesz zacząć od nowa”,
ale ja nie wiem, jakich mam użyć słów.
Tak, to prawda, uwielbiam cię, choć nie rozmawiasz ze mną,
jednak słońce zagasło i nie dostrzegam go już stąd,
tak, to prawda, mówiłem, że to już na zawsze.
To smutne,
ale gdy mnie obejmujesz, nie czuję już niczego,
ale gdy mnie obejmujesz, nie czuję już niczego.
Widzisz, nie daję już rady,
nie czuję już tych emocji, co kiedyś.
Słyszę, co mówię, lecz ciało tego nie słucha
i widzę ludzi stojących w kolejce.
Oni wszyscy czekają tam na zewnątrz,
wykrzykują imię, które wybrałem przed laty,
ale to nie pseudonim artystyczny,
to imię tamtego dnia nadała mi rzeczywistość.
Ja który mieszkałem
przez całe swe życie na parkingu,
ja który spędzałem godziny
na rozmowie z marzeniami w głębi siebie,
teraz spoglądam w lustro
i widzę tego samego człowieka,
lecz później wychodzę z domu
i coś ze mną jest nie tak.
Gniew, który jawiłem,
ożywa tutaj w tej piosence.
Życie to karuzela
zmieniająca kierunek,
a świat to niewłaściwe miejsce
z dobrymi intencjami,
zaś ja jestem tym, który kochał,
jestem swoimi własnymi piosenkami (Tak).
Od dawna nie wiem, dokąd zmierzam,
usiłuję krzyczeć, ale nie ma już we mnie głosu,
ty mówisz: “chodź, możesz zacząć od nowa”,
ale ja nie wiem, jakich mam użyć słów.
Tak, to prawda, uwielbiam cię, choć nie rozmawiasz ze mną,
jednak słońce zagasło i nie dostrzegam go już stąd,
tak, to prawda, mówiłem, że to już na zawsze.
To smutne,
ale gdy mnie obejmujesz, nie czuję już niczego,
ale gdy mnie obejmujesz, nie czuję już niczego.
To smutne,
ale gdy mnie obejmujesz, nie czuję już niczego.









© Lobuś (Bartek W.)