✕
Album:
Guido
2
Księżyc wyszedł i płynie jak łódź pozłacana
Niebo wisi niezmierne, bezdenne jak morze
Chmur lotny puch szybuje przez jasne przestworze
Srebrząc się, jako morska białogrzywa piana
Niebo wisi niezmierne, bezdenne jak morze
Hałdy czernią się w dali, jak grzbiet Lewiatana
Srebrząc się, jako morska białogrzywa piana
Śnieg osiadł granitowy zrąb, co błękit porze
Hałdy czernią się w dali, jak grzbiet Lewiatana
Wichry po turniach w dzikim huczą rozhoworze
Śnieg osiadł granitowy zrąb, co błękit porze
A w koło mgła, z miesięcznej poświaty utkana
Wichry po turniach w dzikim huczą rozhoworze
Dolina leży cicha, snem zaczarowana
A w koło mgła z miesięcznej poświaty utkana
Jakby rąbek wzorzysty, co ocienia łoże
Dolina leży cicha, snem zaczarowana
Milczy las smukłych świerków o brodatej korze
Jakby rąbek wzorzysty, co ocienia łoże
W górze, ciemnych gałęzi sieć wisi splątana
Milczy las smukłych świerków o brodatej korze
Paproć kryje świerkowych korzeni kolana
W górze ciemnych gałęzi sieć wisi splątana
Mdłe półblaski, półcienie majaczeją w borze
Paproć kryje świerkowych korzeni kolana
W powietrzu woń, lecz kwiatów dostrzedz wzrok nie może
Mdłe półblaski, półcienie majaczeją w borze
Księżyc wyszedł i płynie jak łódź pozłacana
Руслан Дончевский
submitted on 28 maj 2025 - 18:19
Give a shoutout to Руслан Дончевский
Komentarz wysyłającego:
В основу текста был взят отрывок из стиха "Луна взошла" польского поэта и драматурга Луциана Рыделя из сборника "Поэзия" (1901 г.).
✕






